Historia opony samochodowej

Opona samochodowa jest elementem naszej codzienności, nad którym na pewno się na co dzień nie zastanawiamy. Są oczywiście dni w roku, kiedy opony stają się dla nas bardziej istotne. W naszych warunkach klimatycznych są to oczywiście dni, w których opony zimowe trzeba zmienić na opony letni i kiedy opony letnie muszą być zastępowane oponami zimowymi. Poza tym czasem jednak po prostu z opon korzystamy i są one dla nas czymś oczywistym. Jak każdy wynalazek jednak, opony samochodowe pojawiły się jako dostępny dla nas przedmiot dopiero w pewnym momencie i chociaż każdy na pewno przez całe swoje życie z oponami obcował, wcale nie są one z nami od aż tak bardzo dawna. Erson.pl przybliży teraz państwu historię tego prostego i zarazem genialnego wynalazku, bez którego świat wyglądałby zupełnie inaczej.

Zaczęło się od koła

Zacznijmy od tego, po co w ogóle nam są opony. Opony samochodowe są narzędziem wykorzystywanym razem z samochodami, a konkretnie z kołami samochodowymi. Ich zadaniem jest umożliwianie łatwiejszego toczenia się pojazdowi. Samo toczenie możliwe jest dzięki zastosowaniu koła, czyli jednemu z najważniejszych wynalazków, a właściwie odkryć w historii człowieka. Toczenie się rzeczy jest dzisiaj dla nas oczywistą oczywistością, cytując klasyka, ale zauważenie, że położenie czegoś na kołach przynosi tak niesamowite rezultaty, zajęło nam sporo czasu. Zakłada się, że chociaż na ten pomysł samodzielnie wpadło wiele kultur, pierwsi byli Babilończycy 3.500 lat p.n.e. Wóz z kołami umożliwiał wygodniejszy transport, ale daleko było mu do wygody.
Koła, zwykle drewniane lub kamienne (potem tylko drewniane i później także metalowe). Miały problem z poruszaniem się po terenie. Wyobraźmy sobie jazdę na rowerze bez opon, na samych felgach. Tak to kiedyś wyglądało. Na samym początku do usprawnienia ruchu koła wykorzystywano skóry zwierząt, co było dużą rewolucją, ale nie zapewniało ani specjalnie efektywnego poruszania się, ani tym bardziej nie było wygodne czy tanie. Przez wiele stuleci, ba, tysiącleci było to jednak jedyne rozwiązanie, jakie stosowano szeroko. Miało oczywiście swoje niedoskonałe alternatywy, ale nie na tyle dobre, by warto było o nich wspominać.

Pojawia się guma

Problem transportu i kiepskiego koła pojawił się jako kłopot naprawdę krytyczny w XIX wieku, kiedy industrializacja zaczęła wymagać od nas transportu coraz większej rzeczy na coraz większych dystansach. Na początku oczywiście stwierdzono, że można przygotować odpowiednie drogi do poruszania się dla odpowiednio przystosowanych kół. W ten sposób powstały koleje żelazne, gdzie nie ma żadnych opon, ponieważ są dobrze dopasowane do siebie koła stalowe i szyny. Rozwiązanie to jest bardzo wygodne, skuteczne i w odpowiednich warunkach tanie, stosujemy je do dzisiaj z różnymi modyfikacjami, ale gigantycznym ograniczeniem nie do przeskoczenia jest tutaj konieczność układania torów wszędzie tam, gdzie chcemy dotrzeć, co ogranicza użyteczność kolei do transportu przemysłowego towarów i jako środka publicznego transportu dla osób.
W tym czasie istniały już automobile z drewnianymi lub metalowymi kołami, a niedługo później zaczęły się pojawiać rowery. Konieczność powstania czegoś, co umożliwi wygodniejsze z nich korzystanie, była paląca. Wreszcie w 1844 roku Charles Goodyear opatentował wymyślony przez siebie kilka lat wcześniej proces wulkanizacji umożliwiający produkcję gumy. Proces ten umożliwiał okręcanie koła gumą na takiej zasadzie, jak przez tysiące lat okręcano koła skórami zwierząt. Nie było to rozwiązanie idealne, ale stanowiło wielki krok do przodu w porównaniu z dotychczasowym stanem rzeczy. Cały czas jeszcze nie dało się uzyskiwać wielkich prędkości, ponieważ guma niespecjalnie radziła sobie z przenoszeniem nagle działających na nią sił, ale już można było spokojnie jechać po dziurach, jeśli tylko jechało się wolno.

Nie są już nowością na rynku kasyna internetowe. Kasyno mobilne jest dostępe dla każdego wlaściciela Smartphone czy tableta. Wybór gier jest odrobine skromniejszy niż w przypadku kasyna na komputer stacjonarny. Dostawcy jednak ciągle pracują nad zwiększeniem ilości tutylów.

Jazda w powietrzu

Powyższy problem był palący, ale udało się go rozwiązać stosunkowo szybko. Wynaleziono bowiem oponę pneumatyczną. Każde koło produkowano tak, że na obręcz nakładano wypełnioną powietrzem dętkę, a dopiero na górę trafiała sama opona. Raz zmontowanej konstrukcji nie dało się rozmontować i jej napełnienie powietrzem też było trudne, ponieważ do wynalezienia wykorzystywanych dzisiaj zawodów samochodowych jeszcze musiało upłynąć sporo czasu, ale rewolucja była gigantyczna. Ze względu na proces produkcji w oponie nie było za dużo powietrza i samochód był delikatny, tak jak zresztą rower wykorzystujący takie opony, ale jazda zaczynała wyglądać tak, jak to dzisiaj wygląda.
Cały czas jednak wszystkie opony samochodowe wyglądały mniej więcej tak, jak współczesne opony rowerowe. Gdybyśmy zobaczyli oponę z tamtych czasów, prawdopodobnie bylibyśmy przekonani, że jest to opona rowerów, i to do nie za dużego roweru. Współczesna opona bezdętkowa została stworzona w pierwszej dekadzie XX wieku, ale na jej upowszechnienie trzeba było poczekać do momentu, kiedy technologie pozwoliły na jej sensowną ekonomicznie produkcję. Stało się to 40 lat po pierwszym projekcie, zaraz po II wojnie światowej.
Po drodze mieliśmy też inne ważne wynalazki. W pierwszej dekadzie XX wieku po raz pierwszy opony „slick” zaczęto urozmaicać bieżnikiem, którego zadaniem było poprawienie przyczepności i odprowadzanie wody spod kół. Dzisiaj bieżnik jest standardem praktycznie wszędzie. Do mieszanki gumy zaczęto też dodawać sadzę. To ona jest odpowiedzialna za jej czarny kolor. Prędzej opony były szare. W 1922 roku zmieniono też proces produkcji opony tak, że nie była to już sama guma, a guma na specjalnym stalowym szkielecie poprawiającym jej wytrzymałość.
Dobrze zadbana, nowoczesna opona może dzisiaj działać nawet po przebiciu i utracie ciśnienia, jak opony z systemem PAX firmy Michelin, ale oczywiście można je też zaniedbać i skończyć w rowie, jak nasz pan prezydent. Erson.pl apeluje zatem, by korzystać z tego cudu techniki w sposób odpowiedzialny.

Opona w kulturze

Opona samochodowa to tak gigantyczna rewolucja w naszej cywilizacji i tym samym w naszej kulturze, że razem z samochodami stała się bardzo ważnym elementem naszej codzienności. Można do tej sprawy podejść odrobinę z przymrużeniem oka i stwierdzić, że kiedy do Warszawy wybierają się górnicy w celu biwakowania, zawsze zabierają ze sobą opony, by można było zasiąść przy ognisku z nich zrobionych i wyciągnąć coś mocniejszego, by się porządnie rozgrzać. Mówiąc bardziej poważnie, opony opanowały nawet darmowe kasyno automaty. Bez problemu można znaleźć gry kasyno online, w których znajdziemy motywy oparte na oponach, zwłaszcza jeśli chodzi o maszyny slotowe. Nietrudno się temu dziwić, ponieważ idealnie pasują do tej konwencji. Także niejedno kasyno na żywo to dzisiaj odwołanie do klasyki gatunku, czyli do maszyny slotowej umieszczonej w barze przy słynnej Route 66, gdzie opony są na porządku dziennym. Każdy z nas zna przecież też słynnego ludzika Michelin stworzonego z opon, a pisk opon to tak uniwersalny znak rozpoznawczy pospiechu i brawury, że można go usłyszeć w filmach nawet kiedy samochody jadą po płazy lub robią ostre zakręty na szutrowych trasach.